- Harry- szepnęłam, zero reakcji- Harry, czas wstawać- i znów nic, wiem, delikatnie pocałowałam jego ucho- Harry czas wstawać- powiedziałam trochę głośniej znów całując jego ucho
- dzień dobry - powiedział gdy otworzył oczy
- hej, masz cholernie twardy sen i masz na uchu błyszczyk- powiedziałam śmiejąc się
- masz miękkie usta i moje imię bardzo słodko brzmi w twoich ustach- on nie spał, no super wyszłam z pokoju, mówił że nie będzie niczego próbował, poszłam obudzić resztę.
Harry
Po naszej bitwie na poduszki, wziąłem prysznic i poszedłem do góry długo już tu nie byłem więc weszłam do pokoju po lewej ktoś tam leżał więc pomyślałem że to Niall. Po chwili obudził mnie krzyk również krzyczałem bo nie wiedziałem kto to krzyczy, ten ktoś zapalił lampkę
- Harry?- to była Jade
- Jade?- zapytałem tak dla pewności
- co ty tu robisz, chyba pomyliłeś pokoje. wiesz gościnny jest na przeciwko- powiedziała już spokojnie, przeprosiłem za pomyłkę i wszyłem, pociągnąłem za klamkę i nic, drzwi zamknięte. Nie wiedziałem co robić, więc wróciłem do pokoju Jade, zapukałem otworzyła mi
- drzwi zamknęli, mogę spać u ciebie?- zapytałem z nadzieją
- dobra ale spróbuj czegoś, a śpisz za drzwiami.- zagroziła mi wpuszczając do środka, położyłem się a ona razem ze mną
- dobranoc- powiedziałem szeptem
- dobranoc- odpowiedziała mi i zasnąłem. Rano obudził mnie słodki głos Jade, udawałem że śpię.
- Harry- szepnęła mi do ucha- Harry, czas wstawać- i nawet się nie ruszyłem, po kilku sekundach poczułem na uchu usta- Harry czas wstawać- powiedziała głośniej i nieco mocniej pocałowała moje ucho
- dzień dobry-powiedziałem zaspanym głosem powoli otwierając oczy
- hej, masz cholernie twardy sen i masz na uchu błyszczyk- owszem mam twardy sen ale z tego szu wybudzi mnie tylko jej głos, głos anioła
- masz miękkie usta i moje imię bardzo słodko brzmi w twoich ustach- i po co ja to mówiłem , już po mnie, szybko opuściła pokój. Ubrałem wczorajsze ubrania i zszedłem na dół, gdzie był już Liam, Niall, Zayn, Louis, Leigh, Pezz, Jade i Jasy, czyli przyszedłem ostatni
- dobra my się zbieramy, na razie- powiedział Liam po czym wyszliśmy, przy nagrywaniu nie mogłem się skupić, cały czas myślałem o Jade.
- Harry co się z tobą dzieje?- zapytał mnie Niall
- nic, nie wyspałem się i tyle- nie mogłem powiedzieć prawdy bo dostał bym kazanie, nagrałem w końcu dobrze moją część i wróciliśmy do domu. Od razu poszedłem do mojego pokoju , zabrałem czyste ubrania i wszedłem pod prysznic. Ciepłe krople wody rozluźniły moje mięśnie i zmyły ze mnie cały trud.Zszedłem na dół do kuchni, zrobiłem sobie kubek miętowej herbaty i oparłem się o blat kuchenny i po co ja mówiłem to Jade, teraz się do mnie nie odezwie już nigdy. A zresztą jak nie ona to inna, poszedłem do mojego pokoju.
Jade
Jechałyśmy do budynku gdzie czekała na nas grupa taneczna, samochód zaparkował przed budynkiem stało kilka fanek postanowiłyśmy dać im kilka autografów. Dostałyśmy od nich pisaki i zaczęłyśmy podpisywać.
- jak masz na imię?- stało tam z dziesięć fanek
- Ally- powiedziała niska brunetka, podpisałam się jej na zeszycie.
- dziękuje, jesteś kochana zresztą jak wy wszystkie - powiedziała z łzami w oczach, przytuliłam ją. Skończyłyśmy i weszłyśmy do środka, czekało na nas z dwadzieścia osób, przedstawiliśmy się sobie nawzajem i zaczęłyśmy próby. Szło nam coraz lepiej, układ był prosty, jak dla mnie.- dobra dziewczyny na dziś tyle, mamy godzinę 18 i czas iść do domu, ćwiczcie w domu i widzimy się na nagrywanie- powiedział Bill . Wracałyśmy do domu, gdy tylko weszłyśmy poszłam dom kuchni, cały dzień nic nie jadłyśmy, zrobiłam spaghetti. Zjadłyśmy, poszłam do góry, jutro drugi pracowity dzień , zabrałam piżamę i czystą bieliznę, kierowałam się do łazienki, gdy zatrzymał mnie dźwięk dzwonka do drzwi, zeszłam otworzyć, na przeciwko mnie stał tam kurier z białymi i czerwonymi różami.
- panienka Thirlwall?- zapytał
- tak- odpowiedziałam
- to dla pani- podał mi bukiet i odszedł, postawiłam kwiaty w wazonie i przeszukałam je, znalazłam karteczkę,, wyjdź na taras '' poszłam, nikogo tam nie było więc podeszłam bliżej, nagle ktoś zakrył mi oczy były to duże miękkie i ciepłe ręce
- Zayn?- zero reakcji- Louis?- nic- Harry?- i ręce '' odkleiły '' się od mojej twarzy. Powoli się odwróciłam i ujrzałam uśmiechniętą twarz Harry'go
---------------------------------------------------------- ---------------------------------------
Mamy rozdział 7, teraz będę pisała świąteczny imagin i rozdział 8
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz