sobota, 7 grudnia 2013

Rozdział 2

- obudziłam cie prawda?- zapytała przyglądając mi się,  moje wiśniowe włosy, jakby przeszedł po nich jakiś huragan
- nie, nie obudziłaś mnie, po prostu oglądałam powieki i mi przerwałaś- powiedziałam
- daje ci 30 minut i zaczynamy ćwiczyć- wzięłam szybki prysznic ubrałam fioletowa ,, piżamę ‘’ delikatnie się pomalowałam i wyszłam z łazienki
- gotowa masz tu kilka piosenek przesłuchaj je i o 15 jedziemy do Little Mix, poprosiły abyś przyjechała wcześniej, jeszcze przed castingiem, chciały cię lepiej poznać i żebyś im coś zaśpiewała- podała mi teksty, nawet nie miałam siły alby się z nią kłócić, wybrałam utwór Cher Lloyd ,, Superhero’’ przećwiczyłam to kilka razy z Av a potem już śpiewałam sama, świetnie mi to wychodziło, nadeszła godzina 14, musiałam iść, poszłam sama Av nie chciała iść, wiec została. Usiadłam w poczekalni na jakimś krześle, robiona nam zdjęcia.
Gdy byłam już przed salą gdzie czekały dziewczyny, zapukałam usłyszałam proszę i weszłam
- cześć, jestem Jade, przyszłam na casting- przedstawiłam się
- siema, nas już pewnie znasz- powiedziały
- niestety nie- powiedziałam śmiejąc się, a one razem ze mną
- masz poczucie chumoru i własny styl- powiedziała Perrie- zaśpiewaj nam- zaczełam śpiewać a dziewczyną aż szczęki opadły, gdy skończyłam dostałam owacje na stojąco.
- dziekuje, i jak mi poszło dostałam się do finału- znów zażartowałam
- wiesz przez ciebie musimy odwołać casting bo mamy zwyciężczynie, i my jesteśmy tego pewne , wiec witamy w Little Mix- zamarłam, byłam zszokowana
- ale jesteście pewne?- nadal nie wierzyłam
- tak- krzyknęły razem, podbiegłyśmy do siebie mocno się przytulając
- dobra idziemy cię pokazać światu, przed studiem jest dużo dziewczyn i reporterów musimy się tobą pochwalić- wyszłyśmy drzwiami na zewnątrz, i wszyscy ucichli gdy mnie zobaczyli zobaczyłam Monikę
- a oto przed wami nowa członkini Little Mix, powitajmy  gorąco  Jade Thirwall- powiedziała Legih- Anne   - a od jutra zaczynamy prace nad pierwszą piosenkę a potem nad albumem- i weszłyśmy do środka
- choćź musimu podpisać umowę i dać ci tekst do nauczenia się najlepiej na jutro i o 9 rano musisz być w studiu , - mówiła Jesy
- oki ogarniam, a teraz zapraszam was do mnie do mieszkania, na kawę, co wy na to?- powiedziała
- no jasne, to gdzie mieszkasz?- zapytały jednocześnie na co się zaśmiałyśmy
- przy Oxford Street -  powiedziałam, a dziewczyny zdziwiły się
- ale przecież tam mieszkała Avril, jesteśmy jej fankami, znasz ją?- zapytała Legih- Anne
- no jasne że ją znam, przecież ona załatwiła mi tu przesłuchanie, przecież wy się znacie- powiedziałam zdziwiona
- nie, my jej nie znamy, a przecież ty sama tu przyszłaś- wszystkie byłyśmy zdziwione
- dobra zaraz to wszystko wyjaśnimy, jedziemy do mnie Av jest w domu, bo ja kupiłam jej mieszkanie od niej i jakoś wyszło że się zaprzyjaźniłyśmy – gdy jechałyśmy do mnie dużo się o sobie dowiedziałyśmy, gdy weszłyśmy do domu, Av nie było zostawiła kartkę z przeprosinami ze mnie okłamała i ze przyjedzie na święta
- kawa czy herbata?- zapytałam
- herbata- powiedziałyśmy wszystkie razem
- ładnie tu masz, możemy zobaczyć garderobę?- zapytała Pezz
- jasne czujcie się jak u siebie- powiedziałam, rozpakowując ciastka
-  aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa- usłyszałam krzyk dziewcząt, szybko tam pobiegłam
- skąd ty masz takie fajne ciuchy- zapytały, trzymając jakieś sukienki nie odrywając od nich wzroku

- mam dużą rodzinę i często do niej jedzże i chodzimy na zakupy, tą czerwoną sukienkę mam z Paryża, ta czarna co trzyma ją Perrie z Los Angeles, spodnie w czerwoną kratką dostałam na urodziny od Avril, wiecie mogę wam powiedzieć skąd mam każde ubranie, ale trochę tego będzie, mam świetną pamięć- powiedziałam, biorąc od dziewczyn ubrania, wkładając je na swoje miejsce w szafie.
- chodźcie bo herbata stygnie, mam ciastka owsiane z sezamem, chcecie?- poszłyśmy do salonu, dziewczyny podeszły do ściany obklejonej zdjęciami, wszystkie moje zdjęcia, mojej rodziny i znajomych.
- to ty? Ale byłaś słodka, ile masz tu lat?- podeszłam do zdjęcia, na którym, miałam naturalne włosy i miałam 14 lat.
- tu mam 14 lat i mieszkam w Bradford- powiedziałam uśmiechając się na samo wspomnienie o tych czasach. To był najlepszy okres w moim życiu.
------------------------------------------------------
Drugi rozdział, lecę jak burza, miłego czytania i JEDNOKIERUNKOWYCH

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz