Jade
- no nie daj się prosić, ugotujemy coś, obejrzymy film, zagramy w coś, no nie bądź taka- prosił, zaśmiałam się, odchodząc kawałeczek dalej- ej mi nie uciekniesz- zaczęłam biec a Harry za mną, po chwili złapał mnie od tyłu i okręcił kilka razy wokół własnej osi, cały czas się śmialiśmy
- dobra zostanę u ciebie na noc- powiedziałam, a ten mnie puścił, staliśmy twarzą w twarz
- to co idziemy do ciebie po ubrania i idziemy do mnie?- powiedział, patrzeliśmy sobie prosto w oczy
- tak, to idziemy- powiedziałam ruszając przed siebie, szliśmy w ciszy, w moim domu nikogo nie było, szybko, spakowałam piżamę, ubrania na jutro i kosmetyki, w połowie drogi do domu Harry'go bolały mnie już ramiona, bo co chwila przekładałam torbę
- daj tą torbę bo się połamiesz- Hazza bez żadnego pytania wziął moją torbę na ramię
- dziękuje, ale sama mogę ją nieść- powiedziałam i chciałam ją zabrać, ale Harry mi nie pozwolił
- ta, żebyś się połamała? Nie ma mowy, torba nie jest ciężka- powiedział, zaśmiałam się
- ona jest ciężka- wybuchł śmiechem
- dla ciebie jest ciężka, dla mnie jest leciutka, więc nie gadaj tylko chodź - powiedział- do domu mamy jakieś pięć minut drogi, to ty na to abyśmy pobiegali?- zastanowiłam się chwilkę i ruszyłam, Harry nie mógł mnie dogonić- dobra poddaje się- krzyknął, zatrzymałam się
- co, może i jesteś silny ale biegać to ty nie umiesz - po chwili mnie dogonił
- no dobra wygrałaś, o jesteśmy już pod domem- weszliśmy na posesję, Hazz otworzył drzwi, usłyszeliśmy śmiechy, buty i kurtki zostawiliśmy w przedpokoju, w salonie ujrzeliśmy Zayna i Perrie
- hej- powiedziałam odwrócili się do nas
- mówiłeś że będziemy sami- Pezz zwróciła się do Zayna
- Harry też tak mówił,- powiedziałam
- a co wy na to abyśmy zrobili sobie taki wspólny wieczór?- zaproponowała Perrie, spojrzałam na Stylesa, a Pezz na Malika, chłopcy przytaknęli,- to robimy wspólny wieczór, to idziemy przebrać się w piżamy, i gramy w butelkę, okey?- przytaknęliśmy, Harry zaprowadził mnie do swojego pokoju, szybki prysznic, przebrałam się i wyszłam, na dole był już Zayn, po chwili przyszedł Harry a na końcu Perrie. Na stoliku położyliśmy, przekąski i picie.Zajęliśmy miejsca na dywanie, grę rozpoczął Zayn, wypadło na mnie.
-Jade stań na rękach- jaka łatwizna, wstałam, odeszłam kawałeczek dalej i stanęłam na rękach. Wróciłam na miejsce i zakręciłam, wypadło na Harry'go
- mmm...poczochraj włosy Zayna- Malik zabił mnie wzrokiem, Harry sięgnął ręką ale on się odsunął, chłopcy walczyli ze sobą pięć minut a Perrie nagrywała to na swoim telefonie, w końcu Harry, wykonał zadanie popsuł fryzurę Zayna. Graliśmy, jeszcze pół godziny, to miało być ostatnie kręcenie, wypadło na Harry'go.
-Harry,Harry,Harry weź żelka wężyka, jedną końcówkę włóż to ust a drugą niech włoży Jade i jedzcie aż zjecie całego- zatkało mnie, włożyłam końcówkę, Pezz wszystko już nagrywała na kamerze, zaczęliśmy jeść, było już blisko, przed ostatni gryz należał do mnie, ugryzłam i nasze usta się z tyknęły, a Harry ugryzł ostatnie i były już połączone, odsieliśmy się od siebie. Przenieśliśmy się na rozłożoną kanapę, Zayn zgasił światło i włączył telewizor, postanowiliśmy że oglądamy horror, nie lubię horrorów, przykryliśmy się kołdrami i kocami,ja niczym się nie przykryłam bo było mi gorąco i zaczął się seans oglądaliśmy ,, Klątwa'' powiem jedno film psuł mi psychikę, gdy był jeden z najstraszniejszych momentów, przysunęłam się do Harry'go
- mocno się boisz?- wyszeptał mi do ucha, pokiwałam głową, przysunął się jeszcze bliżej i okrył mnie kołdrą, wtuliłam się w niego, Harry mnie objął, było mi tak dobrze że zasnęłam wtulona w Harry'go
Harry
Oglądaliśmy film, gdy Jade się do mnie przysunęła, nie wiedziałem o co jej chodzi
-mocno się boisz?- zapytałem szeptem, pokiwała głową, przysunąłem się bliżej i okryłem ją kołdrą, wtuliła się we mnie, nie powiem podobało mi się to, objąłem ją. Filmy oglądaliśmy do czwartej, spaliśmy na kanapie, a Jade już dawno spała wtulona we mnie, niepewnie pocałowałem jej policzek.
- słodkich snów kruszynko-wyszeptałam i zasnąłem. Obudzimy mnie hałasy w kuchni.
--------------------------------------------------------------------------------------------
No siema, ten rozdział taki jakiś krótki, ale następny postaram się aby był dłuższy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz