Jesteśmy właśnie w studiu i nagrywamy piosenkę ,, Love Drunk'' dowiedziałyśmy się także że do piosenek; ''DNA, Change Your Life i How Ya Dion'?'',wyjdą teledyski i nagrywamy jedną z piosenek razem z Missy Elliot ale to później, teraz nagrywamy piosenki na płytę Deluxe. W studiu siedzimy od 11, a mamy 16, mam nadzieje że wrócę do domu o 18, zjem coś i obejrzę telewizję. Mamy teraz chwilkę przerwy, usiadłyśmy na kanapie z szklanką wody, po chwili usłyszałyśmy pukanie i drzwi się otworzyły a w nich stali Harry i Zayn z plastikowymi pudełkami
- możemy, czy przeszkadzamy w pracy?- powiedział Zayn podchodząc do Perrie
- nie, mamy przerwę i właśnie miałyśmy dzwonić po pizzę - odpowiedziała Jesy
- a my mamy dla was sałatkę- powiedział Harry, po czym podał pudełko mi i Leigh,
- smacznego-powiedzieli razem gdy otworzyłyśmy pudełka, same smakołyki
- Jade,czekaj zrobię ci zdjęcie? - powiedział Harry i wyjął telefon
- no niech ci będzie- powiedział, wzięłam w palce kawałek jabłka , pudełko trzymałam w dłoni i delikatnie się uśmiechnęłam i już zdjęcie zrobione - pokarz, powiedziałam i zabrałam mu telefon, nawet fajnie wyszłam,
- dobra jedzcie bo to smakowicie wygląda- zaśmiał się Zayn, podbierając Pezz winogrono.
- ej, to moje- powiedziała oburzona oddalając się od Mulata, jadłyśmy śmiejąc się i rozmawiając, Harry kilka razy podbierał mi ananasa. Resztę dnia chłopcy spędzili z nami w studiu, dawali nam rady, śmiali się gdy źle zaśpiewałyśmy. Do domu wróciłyśmy o 20, może przez to że co chwila robiłyśmy przerwę i gadałyśmy z chłopkami, Zayn i Harry pojechali do domu bo jutro coś tam mają nie słuchałam ich za bardzo. Jestem ciekawa jacy są znajomi Harry'go, no cóż za kilka dni dowiem się, Harry nie chciał mi nic powiedzieć, jak mają na imię, dokąd mnie zabiera, nic totalnie nic nie wiem, dowiedziałam się tylko że mam się uzbroić w cierpliwość, w internet na telefonie i ciepłe ubrania. Gdy weszłam do domu, zrobiłam sobie mini kolacje, bo Li pojechała do swojej kuzynki zobaczyć co u niej, Jasy gdzieś zniknęła a Perrie wraz z Zaynem wybrali się do restauracji. Usiadłam z herbatą na łóżku, czasami chciała bym cofnąć czas, aby tata nie zginął, mama mnie nie oddała do domu dziecka, chciała bym wymazać z pamięci te wszystkie złe wspomnienia, nawet miałam okres że się cięłam, ale wyszłam z tego, po tym jak ciocia spędzała ze mną dużo czasu, oprowadzała mnie po okolicy, zapisała do szkoły, poznałam znajomych, ale ten jeden rok w Holmes Chapel był najgorszy, musiałam przyjeżdżać tam co dwa lata, bo szkoła miała dla mnie jakieś papiery, zdążyłam zrobić sobie tatuaż, ale nie jest on za bardzo widoczny, są to skrzydła anioła, cięłam się więc byłam aniołem, a jak to rzuciłam, ciocia pozwoliła abym zrobiła sobie tatuaż, więc go zrobiłam, zakrywają go włosy, czasami go widać ale trzeba się naprawdę przyprzeć, siedziałam na łóżku i cały czas myślałam postanowiłam zadzwonić do cioci, wybrałam jej numer i zadzwoniłam
- Hallo, z tej strony Laura..- miała kontynuować ale jej przerwałam
- hej ciociu- powiedziała
- o Boże, Jade, dziecinko jak ja cię już długo nie słyszałam, jak ci się powodzi kariera?- zapytała, no tak cała ciocia wali prosto z mostu
- dobrze, ciociu jak damy pierwszy koncert to ja chcę cię widzieć na widowni - zaśmiała się
- no dobrze, dobrze, przyjadę tylko bilety kupić muszę- powiedziała radośnie
-nic nie kupuj, mamy bilety dla rodziny, nie musisz się martwić, może przyjadę do was jakoś w połowie listopada, wtedy znów mam wolne- powiedziałam, gadałam z ciocią jeszcze dwie godziny, ale on musiała iści się położyć, bo rano czeka ją dużo pracy, a my jutro mamy sesję, zgasiłam lampkę nocną i położyłam się spać, zasnęłam bez problemu.
*
Rano obudził mnie aromat świeżo zaparzonej kawy, ospale otworzyłam oczy.
- no nareszcie się obudziłaś- to był Harry
-hej, co tu robisz?- zapytałam a on usiadł obok mnie i podał mi kubek z kawą
-nie odbierałaś telefonu, zresztą jak wy wszystkie więc razem z Zaynem i Tomem przyjechaliśmy do was, drzwi miałyście otwarte, więc bardzo łatwo dostaliśmy się do środka, przejrzeliśmy wasz grafik, macie sesję i resztę dnia wolnego. Więc szybko odprawicie sesję i idziecie z nami do klubu, co ty na to?- do klubu, nie mam na nic ochoty, nie może innym razem klub odpada
- nie ja się nie skuszę, nie mam ochoty, posiedzę w domu- grymas pojawił się na twarzy Hazzy
- no dobra, a co będziesz urobiła? Bo mi szczerze też nie chce się iść- powiedział
- to co po wiesz na mecz piłki nożnej, dziś leci mecz, kupimy chipsy coś do picia i obejrzymy? Będziesz tu nocował, co ty na taki układ?- zapytałam,a on spojrzał na mnie ze zdziwieniem malowanym na twarzy
- lubisz piłkę nożną?- zapytał jakby było to coś nienaturalnego
- oczywiście, kiedyś nawet należałam do zespołu dziewcząt, ale szybko zrezygnowałam, wole oglądać niż biegać, co cię tak dziwi?- nadal był w szoku
- no.. bo..jestem dziewczyną...nie że to coś złego....ale- nie wiedział jak poprawnie ułożyć zdanie
- wiem to dziwne że dziewczyna lubi piłkę nożną, to co wieczorem oglądamy mecz?- zapytałam
- no jasne, ty idź się szykować na sesję ja się wszystkim zajmę - wstałam z łóżka, odgarnęłam dłonią jego loki z twarzy i pobiegłam do garderoby, wybrałam niebieską bluzkę z rękawem 3/4, białe spodnie w czarną kratkę, wyszłam z łazienki umalowania i gotowa do wyjścia
*
Szłyśmy chodnikiem, wraz z ochroną do budynku gdzie miała odbyć się sesja, wszędzie chodzili paparazzi robią nam, zdjęcia, zdążyłam się przyzwyczaić szłam do budynku i nagle z każdej strony zostałam otoczona aparatami. Sesja minęła bardzo szybko, w domu czekał już Harry, miał wszystko przygotowane, dziewczyny stroiły się do wyjścia a ja i Harry zamawialiśmy pizzę
- bawcie się dobrze- powiedziałam dziewczyną gdy wychodziły, po chwili dostawca przyniósł nam pizzę, zapłaciłam i wróciłam do salonu, akurat rozpoczynali. Jedliśmy pizzę, piliśmy i śmialiśmy się gdy nie mogli strzelić bramki,albo krzyczeliśmy. Wieczór mijał nam bardzo fajnie. Gdy mecz się skończył rozeszliśmy się do pokoi, położyłam się i zgasiłam lampkę. Zasypiałam i nagle cały pokój zabłysł, był grzmot i rozpadało się, burza, boję się burzy jak cholera , kręciłam się po łożu, wstałam i poszłam do pokoju Harry'go, zapukałam i weszłam
- Harry, Harry obudź się- otworzył oczy, a ja siedziałam na łóżku
- co się stało?- zapytał, nie wiedziałam jak odpowiedzieć, a w pokoju zrobiło się jasno jak w dzień- boisz się burzy, zgadłem?- pikowałam głową- chcesz spać ze mną?- zapytał siadając, rozległ się grzmot a ja automatycznie przytuliłam się go niego
- mogę spać z tobą?- zapytałam szeptem
- jasne, tylko nie zabieraj mi kołdry nocą- zaśmiał się, położyliśmy się na poduszkach a Harry okrył nas kołdrą, przyciągając mnie do swojego ciała, wtulona w bruneta zasnęłam.
------------------------------------------------------------------------------------
Jak wam mijają ferie? Bo mi wspaniale, mam dostać nowy telefon, prawdopodobnie jadę do kuzynki, albo ona do mnie. Życzę miłych ferii
- smacznego-powiedzieli razem gdy otworzyłyśmy pudełka, same smakołyki
- Jade,czekaj zrobię ci zdjęcie? - powiedział Harry i wyjął telefon
- no niech ci będzie- powiedział, wzięłam w palce kawałek jabłka , pudełko trzymałam w dłoni i delikatnie się uśmiechnęłam i już zdjęcie zrobione - pokarz, powiedziałam i zabrałam mu telefon, nawet fajnie wyszłam,- dobra jedzcie bo to smakowicie wygląda- zaśmiał się Zayn, podbierając Pezz winogrono.
- ej, to moje- powiedziała oburzona oddalając się od Mulata, jadłyśmy śmiejąc się i rozmawiając, Harry kilka razy podbierał mi ananasa. Resztę dnia chłopcy spędzili z nami w studiu, dawali nam rady, śmiali się gdy źle zaśpiewałyśmy. Do domu wróciłyśmy o 20, może przez to że co chwila robiłyśmy przerwę i gadałyśmy z chłopkami, Zayn i Harry pojechali do domu bo jutro coś tam mają nie słuchałam ich za bardzo. Jestem ciekawa jacy są znajomi Harry'go, no cóż za kilka dni dowiem się, Harry nie chciał mi nic powiedzieć, jak mają na imię, dokąd mnie zabiera, nic totalnie nic nie wiem, dowiedziałam się tylko że mam się uzbroić w cierpliwość, w internet na telefonie i ciepłe ubrania. Gdy weszłam do domu, zrobiłam sobie mini kolacje, bo Li pojechała do swojej kuzynki zobaczyć co u niej, Jasy gdzieś zniknęła a Perrie wraz z Zaynem wybrali się do restauracji. Usiadłam z herbatą na łóżku, czasami chciała bym cofnąć czas, aby tata nie zginął, mama mnie nie oddała do domu dziecka, chciała bym wymazać z pamięci te wszystkie złe wspomnienia, nawet miałam okres że się cięłam, ale wyszłam z tego, po tym jak ciocia spędzała ze mną dużo czasu, oprowadzała mnie po okolicy, zapisała do szkoły, poznałam znajomych, ale ten jeden rok w Holmes Chapel był najgorszy, musiałam przyjeżdżać tam co dwa lata, bo szkoła miała dla mnie jakieś papiery, zdążyłam zrobić sobie tatuaż, ale nie jest on za bardzo widoczny, są to skrzydła anioła, cięłam się więc byłam aniołem, a jak to rzuciłam, ciocia pozwoliła abym zrobiła sobie tatuaż, więc go zrobiłam, zakrywają go włosy, czasami go widać ale trzeba się naprawdę przyprzeć, siedziałam na łóżku i cały czas myślałam postanowiłam zadzwonić do cioci, wybrałam jej numer i zadzwoniłam
- Hallo, z tej strony Laura..- miała kontynuować ale jej przerwałam
- hej ciociu- powiedziała
- o Boże, Jade, dziecinko jak ja cię już długo nie słyszałam, jak ci się powodzi kariera?- zapytała, no tak cała ciocia wali prosto z mostu
- dobrze, ciociu jak damy pierwszy koncert to ja chcę cię widzieć na widowni - zaśmiała się
- no dobrze, dobrze, przyjadę tylko bilety kupić muszę- powiedziała radośnie
-nic nie kupuj, mamy bilety dla rodziny, nie musisz się martwić, może przyjadę do was jakoś w połowie listopada, wtedy znów mam wolne- powiedziałam, gadałam z ciocią jeszcze dwie godziny, ale on musiała iści się położyć, bo rano czeka ją dużo pracy, a my jutro mamy sesję, zgasiłam lampkę nocną i położyłam się spać, zasnęłam bez problemu.
*
Rano obudził mnie aromat świeżo zaparzonej kawy, ospale otworzyłam oczy.
- no nareszcie się obudziłaś- to był Harry
-hej, co tu robisz?- zapytałam a on usiadł obok mnie i podał mi kubek z kawą
-nie odbierałaś telefonu, zresztą jak wy wszystkie więc razem z Zaynem i Tomem przyjechaliśmy do was, drzwi miałyście otwarte, więc bardzo łatwo dostaliśmy się do środka, przejrzeliśmy wasz grafik, macie sesję i resztę dnia wolnego. Więc szybko odprawicie sesję i idziecie z nami do klubu, co ty na to?- do klubu, nie mam na nic ochoty, nie może innym razem klub odpada
- nie ja się nie skuszę, nie mam ochoty, posiedzę w domu- grymas pojawił się na twarzy Hazzy
- no dobra, a co będziesz urobiła? Bo mi szczerze też nie chce się iść- powiedział
- to co po wiesz na mecz piłki nożnej, dziś leci mecz, kupimy chipsy coś do picia i obejrzymy? Będziesz tu nocował, co ty na taki układ?- zapytałam,a on spojrzał na mnie ze zdziwieniem malowanym na twarzy
- lubisz piłkę nożną?- zapytał jakby było to coś nienaturalnego
- oczywiście, kiedyś nawet należałam do zespołu dziewcząt, ale szybko zrezygnowałam, wole oglądać niż biegać, co cię tak dziwi?- nadal był w szoku
- no.. bo..jestem dziewczyną...nie że to coś złego....ale- nie wiedział jak poprawnie ułożyć zdanie
- wiem to dziwne że dziewczyna lubi piłkę nożną, to co wieczorem oglądamy mecz?- zapytałam
- no jasne, ty idź się szykować na sesję ja się wszystkim zajmę - wstałam z łóżka, odgarnęłam dłonią jego loki z twarzy i pobiegłam do garderoby, wybrałam niebieską bluzkę z rękawem 3/4, białe spodnie w czarną kratkę, wyszłam z łazienki umalowania i gotowa do wyjścia
*
Szłyśmy chodnikiem, wraz z ochroną do budynku gdzie miała odbyć się sesja, wszędzie chodzili paparazzi robią nam, zdjęcia, zdążyłam się przyzwyczaić szłam do budynku i nagle z każdej strony zostałam otoczona aparatami. Sesja minęła bardzo szybko, w domu czekał już Harry, miał wszystko przygotowane, dziewczyny stroiły się do wyjścia a ja i Harry zamawialiśmy pizzę
- bawcie się dobrze- powiedziałam dziewczyną gdy wychodziły, po chwili dostawca przyniósł nam pizzę, zapłaciłam i wróciłam do salonu, akurat rozpoczynali. Jedliśmy pizzę, piliśmy i śmialiśmy się gdy nie mogli strzelić bramki,albo krzyczeliśmy. Wieczór mijał nam bardzo fajnie. Gdy mecz się skończył rozeszliśmy się do pokoi, położyłam się i zgasiłam lampkę. Zasypiałam i nagle cały pokój zabłysł, był grzmot i rozpadało się, burza, boję się burzy jak cholera , kręciłam się po łożu, wstałam i poszłam do pokoju Harry'go, zapukałam i weszłam
- Harry, Harry obudź się- otworzył oczy, a ja siedziałam na łóżku
- co się stało?- zapytał, nie wiedziałam jak odpowiedzieć, a w pokoju zrobiło się jasno jak w dzień- boisz się burzy, zgadłem?- pikowałam głową- chcesz spać ze mną?- zapytał siadając, rozległ się grzmot a ja automatycznie przytuliłam się go niego
- mogę spać z tobą?- zapytałam szeptem
- jasne, tylko nie zabieraj mi kołdry nocą- zaśmiał się, położyliśmy się na poduszkach a Harry okrył nas kołdrą, przyciągając mnie do swojego ciała, wtulona w bruneta zasnęłam.
------------------------------------------------------------------------------------
Jak wam mijają ferie? Bo mi wspaniale, mam dostać nowy telefon, prawdopodobnie jadę do kuzynki, albo ona do mnie. Życzę miłych ferii
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz